Po pierwsze zapomniałam o relacji z Yarn Meetingu.
Było fantastycznie:)Poznałam świetne dziewczyny z pasją:)Była kawka,grzane piwko i rozmowy nie tylko robótkowe.Przede wszystkim do mnie to były fantastyczne cztery godziny, kiedy mogłam się oderwać od domowych obowiązków i przy kawie i w miłym towarzystwie poszydełkować:)Kolejne spotkanie w styczniu:)Już się nie mogę doczekać:)
Tu ja przy pracy:)Autorką zdjęć jest Weronika z bloga we grochy i >>
TU<< odsyłam, bo jest więcej zdjęć:)
Ostatnio mnie wzięło na reniferki i jelonki:)
Poprosiłam
|Esterę o transfer na poduszce i otrzymałam takie oto cudo:)
A na dokładkę biżuteria:)
Esterko bardzo dziękuję!!!
Do Estery poleciało troszkę filcowej biżutki:)Cieszę się, że trafiłam z kolorami.
Teraz cały czas prezenty dla bliskich szydełkuję. W sobotę przywieziemy żywą choinkę i zabieram się za ozdoby choinkowe. W planach ozdoby szydełkowe i z koralików pyssla:)I oczywiście jeszcze wieńce do zrobienia są...ale to wszystko zostawiam na weekend:)
Wczoraj wszyscy żegnali się z obserwatorami...a dziś proszę:Wszystko wróciło do normy:)Ufff
Przypominam,że wszystko w Sklepiku jest po 10 zł :)
Udanego dnia