Duże tego wszystkiego mi się nazbierało...urlop Męża mi nie pomaga w ogarnięciu tematu, bo czasu na blogowanie jest malutko. Korzystam dziś, bo odprawiłam moich mężczyzn do teściowej a ja mam kilka godzin tylko dla siebie:)
Dziś pokażę dwie czapy zrobione na zamówienie. W tych dwóch przypadkach dostałam zdjęcia z prośbą na odtworzenie:)
Pierwsza w tęczowych kolorach
A tu się muszę pochwalić moimi metkami:)
Niestety zdjęcia tylko przed zakończeniem, bo przed wysyłką padły mi baterie :(
Cieszę się, że Magda zadowolona, bo to przecież najważniejsze:)
I jeszcze ogromne podziękowania należą się Justynie z bloga
http://lalkacrochetka.blogspot.com/, bo to dzięki jej podpowiedziom tak dobrze sobie poradziłam z powierzonym wyzwaniem:)
Przełamałam lody i teraz mam nadzieję,że wrócę na właściwe tory, bo szczerze mówiąc ciężko było mi się zebrać do napisania nowego postu...
Teraz szybki obiad i zabieram się za szydełko i nadrabianie zaległości:)
Udanej niedzieli