Zakręcona jestem:) Sowa i gumeczki z wczorajszego postu poleciały do Oli z bloga Lexie's Art. Ja natomiast dostałam kolczyki wkrętki z motywem
sowy
oraz ludowe
a dla Męża zamówiłam spinki do mankietów z naszymi imionami czyli moim i Synka:)
Zdjęcia są zapożyczone z bloga Oli,bo nie mogłam złapać ostrości i zdjęcia były do niczego.Mam nadzieję, że się Olu nie pogniewasz.
Bardzo ci dziękuję,bo jestem zachwycona swoimi wkrętkami:)Prosiłam o wkrętki,bo Krystianek się nimi nie interesuje i uszy są bezpieczne...jednak się bardzo pomyliłam, bo to są pierwsze wkręty, które Synuś chce mi wyrwać razem z uszami:)To chyba najlepsza rekomendacja, że kolczyki są wspaniałe i przyciągają wzrok:)Już niejeden komplement zdobyły:)
Spinki zrobiły duże wrażenie na moim ślubnym:)Już się nie mogę doczekać kiedy je założy:)
Bardzo Olu dziękujemy!!!
W ramach wyjaśnienia do Anety z bloga AneaArt poleciała poszewka na poduszkę
A jako niespodzianka portfelik,broszka i kolczyki:)
Jeszcze raz Bardzo Anetko dziękuję!!!
Przepraszam dziewczyny za pomyłkę:)


